Większość porad o wyborze agencji internetowej to lista cech: kreatywna, rzetelna, responsywna. Żadnej z nich nie da się sprawdzić przed podpisem, co czyni je bezużytecznymi dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne.
Jest twardszy punkt wyjścia. Według raportu CHAOS 2025 Standish Group 67 % projektów cyfrowych zawodzi częściowo lub całkowicie, a pierwszą wskazywaną przyczyną nie jest technologia ani budżet, tylko wybór wykonawcy. Użyteczne pytanie nie brzmi więc, co czyni agencję dobrą, ale jakie sprawdziany możesz przeprowadzić przed zobowiązaniem się.
1. Specjalizacja weryfikowalna, nie deklarowana
Każda agencja mówi, że zna nowoczesne technologie. Zapytaj o jaki stack chodzi, dlaczego akurat ten przy twoim projekcie i na czym polega kompromis. Kto nie potrafi wskazać wady własnej rekomendacji, stosuje nawyk, a nie rozumowanie.
Zapytaj też o swoją branżę. Problemy B2B to nie problemy handlu elektronicznego, a żadne z nich nie przypomina produktu SaaS. Kto nigdy nie sprzedawał tego, co ty, pozna twoje ograniczenia na twój koszt.
2. Referencje, do których da się zadzwonić
Portfolio pokazuje najlepszy dzień, u najlepszego klienta, czasem sprzed lat i czasem rękami kogoś, kto odszedł. O przesuwającym się terminie nie mówi nic.
Poproś o dwie referencje z podobnych projektów i zadzwoń. Jedno pytanie wykonuje większość pracy: co poszło nie tak i jak sobie z tym poradzono? Każdy projekt ma zły moment. Odpowiedź mówi znacznie więcej niż witryna z realizacjami.
3. Co cena obejmuje, a co ukrywa
Zapytaj, czego wycena nie obejmuje, zanim zapytasz, co obejmuje. Redakcja, fotografia, szkolenie, przekierowania ze starej strony i wsparcie po starcie to cztery pozycje, na których oferty rozchodzą się niepostrzeżenie.
Potem poszukaj brakujących kosztów cyklicznych. Utrzymanie, hosting i aktualizacje to zwykle 15 do 25 % kosztu projektu rocznie. Budżet, który je pomija, nie jest tańszy, tylko niepełny.
Co do warunków płatności, uważaj na tych, którzy żądają całej kwoty z góry. Rozłożenie płatności powiązane z odbiorami chroni obie strony i jest normą.
4. Co dzieje się po uruchomieniu
To kryterium się pomija, a potem żałuje. Około 75 % wartości strony powstaje po jej uruchomieniu, przez optymalizacje, poprawki, nowe funkcje, aktualizacje treści i stałą pracę nad widocznością.
Agencja, która znika w dniu startu, sprzedała ci aktywo tracące wartość od razu. Zapytaj konkretnie, jak wygląda szósty miesiąc i czy istnieją miesięczne umowy opieki.
5. Wielkość i test reakcji
Freelancerzy i małe studia od jednej do dziesięciu osób dają bliskość i szybkość, ale może im zabraknąć mocy przerobowych lub kompetencji. Średnie agencje od dziesięciu do pięćdziesięciu osób zwykle trafiają w najlepszą równowagę: zasoby na ambitny projekt i skala, w której twój się liczy.
Bezpłatny test jest dostępny od zaraz. Zmierz, ile trwa odpowiedź na twoją pierwszą wiadomość. Jeśli pięć dni, zanim projekt w ogóle się zaczął, później nie będzie lepiej.
6. Cztery pytania przed podpisem
Jaki jest wasz wskaźnik utrzymania klientów rok do roku? Dobre agencje zatrzymują od 70 do 85 % klientów, a niska liczba mówi więcej niż jakiekolwiek studium przypadku.
Do kogo należą na końcu kod, domena, konto hostingowe i analityka? Jeśli odejście oznacza start od zera, wycena nie jest prawdziwą ceną.
Co dokładnie dzieje się w szóstym miesiącu?
I kto konkretnie będzie pracował przy tym projekcie? Osoby prezentujące nie zawsze są osobami budującymi.
Zacznij od własnych liczb
Zanim komukolwiek przekażesz brief, warto wiedzieć, na czym stoi twoja obecna strona. Nasze bezpłatne narzędzie audytu mierzy ją w kilka sekund, bez rejestracji i bez adresu e-mail: znaczniki, indeksowanie, wersja mobilna, dane strukturalne, czas odpowiedzi.
Z tymi liczbami pierwsza rozmowa przestaje być prezentacją handlową i staje się dyskusją o konkretnych problemach. Jeśli chcesz naszej, opisz swój projekt, a odpowiemy pisemnie, mailem i bez spotkań.



